Zmiany w standardzie obsługi wspólnot

W dobie koronawirusa wiele wspólnot mieszkaniowych zmuszonych było renegocjować warunki umów. Zmieniły się np. zakresy i obowiązki firm sprzątających lub harmonogram prac firm ochroniarskich. Zmiany podyktowane były różnymi względami. Część wspólnot chciała zaoszczędzić, a część zadbać o bezpieczeństwo epidemiologiczne. Przyjrzeliśmy się najważniejszym zmianom, które niedługo mogą stać się standardem na rynku usług sprzątania, ochrony czy technicznego utrzymania nieruchomości.


W ostatnim czasie wielu zarządców nieruchomości stanęło przed nowymi wyzwaniami. Z jednej strony sytuacja epidemiologiczna wymusiła na nich dodatkowe obowiązki związane z poniesieniem większych nakładów finansowych np. na dezynfekcję klatek schodowych, a z drugiej – właściciele lokali nie godzili się na podniesienie wysokości składek na utrzymanie części wspólnych nieruchomości. Zachowanie wzrostu gospodarczego spowodowane wystąpieniem wirusa COVID-19 spowodowało, że część z lokalnych firm świadcząca usługi sprzątania czy technicznego utrzymania nieruchomości zniknęła z rynku, a te, które zostały, podniosły ceny. Wzrosło zadłużenie niektórych właścicieli lokali. Zarządcy zmuszeni zostali do szukania oszczędności w ramach budżetu. Najczęściej spotykanym rozwiązaniem było renegocjowanie umów i zakresów prac np. usług ochroniarskich i przenoszenie zaoszczędzonych środków na usługi sprzątania.


Usługi czystościowe i porządkowe

Nie ulega wątpliwości, że największe znaczenie dla właścicieli lokali ma zaangażowanie firmy sprzątającej w utrzymanie bezpieczeństwa sanitarnego budynku. Stąd większość zarządców zdecydowała się zmienić częstotliwość sprzątania klatek schodowych. Przed wybuchem pandemii klatki zamiatane były co drugi dzień, a myte raz w tygodniu. W przypadku niektórych wspólnot zmiany harmonogramów spowodowały częstsze prace np. mycie co drugi dzień oraz codzienne przecieranie płynami dezynfekującymi klamek, balustrad oraz innych powierzchni najczęściej dotykanych przez mieszkańców. Standarem stał się również widok uchylonych okien na klatkach schodowych. Co bogatsze wspólnoty po pierwszej fali zachorowań zdecydowały się na dezynfekcję klatek schodowych i wind. Szybko jednak przekonały się, że nie mogą pozwolić sobie na zbyt częste wykonywanie tego typu usługi, ponieważ budżet wspólnoty w dłuższej perspektywie może tego nie wytrzymać.

Firmy sprzątające również przechodzą problemy. Część z nich zmuszona była zakończyć działalność, część musiała radzić sobie z malejącą liczbą pracowników oraz problemem z dostępem do środków czystości. Pierwsza fala zachorowań spowodowała, że pracownicy liniowi, nie wiedząc dokładnie, jak przebiega koronawirus, zdecydowali się nie narażać na zachorowania i zostać w domu. Do pracy nie zgłaszały się nowe osoby. Natomiast brak środków czystości został spowodowany zatrzymaniem łańcuchu dostaw i dużą liczbą zamówień podczas pierwszych dni epidemii.


Zalecenia GIS

Jak donosiła Rzeczpospolita („Koronawirus: Sanepid zarządza dezynfekcję budynków mieszkalnych” artykuł z 13 maja 2020 r.) spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe otrzymały szczegółowe wytyczne od Głównego Inspektora Sanitarnego (dalej: GIS). Wskazane w nich zostało, jak mają dbać o nieruchomości w czasie pandemii. Jak wynikało z zaleceń właściciel, posiadacz lub osoba zarządzająca ma obowiązek utrzymywać nieruchomość w należytym stanie higieniczno-sanitarnym. Obejmuje to m.in. odkażanie klatek schodowych i wind na terenie wspólnoty i spółdzielni.

Zalecenia dotyczą również przełożenia wizyty pracowników technicznych w lokalach, w których przebywają osoby na kwarantannie lub u których zostało stwierdzone zakażenie wirusem, do czasu zakończenia kwarantanny (14 dni) lub wyzdrowienia lokatora. Jeżeli wizyta pracowników technicznych ma charakter interwencyjny, np. doszło do awarii, i jest niezbędna do zapewnienia bezpieczeństwa oraz potrzeb bytowych osób przebywających w lokalu, każdą sytuację należy rozważyć indywidualnie, w uzgodnieniu z powiatową stacją sanitarno-epidemiologiczną sprawującą nadzór nad osobami w lokalu.

Jednocześnie GIS podał, jak przy wchodzeniu do lokali mają się zachowywać pracownicy techniczni. Muszą poprosić lokatorów o staranne przewietrzenie lokalu przed wizytą, zdezynfekować klamki drzwi wejściowych, przestrzegać zasady bezpiecznej odległości (2 m) od osób zamieszkujących lokal, poprosić lokatorów o przejście do pomieszczenia, do którego pracownicy techniczni nie będą musieli wchodzić.

Osoba usuwająca awarię powinna mieć podczas wykonywania czynności rękawiczki jednorazowe i wyrzucić je po wyjściu z mieszkania, a ręce umyć wodą z mydłem lub je zdezynfekować środkiem na bazie alkoholu (min. 60 proc.).


Usługi ochrony

Jedną z branży, która musiała szybko przystosować się do nowych realiów, była branża usług ochroniarskich. To właśnie na tych usługach wspólnoty mogły dokonać największych oszczędności. Doszło nawet do tego, że część ze wspólnot zdecydowała się całkowicie zrezygnować z ochrony. Ci, którzy nie podjęli tak radykalnych kroków, ograniczyli liczbę etatów, pozostawiając dozór tylko w godzinach nocnych.

Firmy, nie chcąc stracić kontrahentów, zdecydowały się skorzystać z nowych technologii. Zakładają one ograniczenie liczby etatów w zamian za zainstalowanie większej liczby kamer na osiedlu. Obchody dokonywane są zdalnie, a w przypadku wystąpienie zagrożenia na miejsce wzywana jest grupa interwencyjna. Jak się okazuje, tego typu organizacja pracy generuje znaczące oszczędności. Firmy ochrony proponują również rozwiązania tzw. wirtualnej recepcji czy zdalnego rejestrowania obecności osób trzecich na osiedlu. Jeżeli np. dostawca jedzenia będzie chciał wjechać na osiedle, furtkę zdalnie może otworzyć mu portier pracujący całkowicie w innym miejscu.


Odpady

Zagadnienie, które budziło i nadal budzi największe kontrowersje, dotyczy odpadów. Firmy, które są za to odpowiedzialne, już przed pandemią miały problem z ich regularnym odbieraniem. Przepełnione śmietniki powoli zaczęły wpisywać się w krajobraz osiedli. Problem spotęgował się w momencie zamknięcia biur i przejścia mieszkańców na tzw. zdalną pracę. Sytuacji nie ułatwia fakt, że część pracowników firm odpowiedzialnych za odbiór odpadów w dobie koronawirusa musiała poddać się kwarantannie lub ze względu na zdrowie zrezygnowała z pracy.

Kolejna kwestia dotyczyła segregacji i zabezpieczenia śmieci pochodzących od osób zarażonych. Minister klimatu oraz GIS wydali wytyczne w sprawie postępowania z odpadami wytwarzanymi w czasie występowania zakażeń koronawirusem (w czasie trwania epidemii). W dobie rosnącej liczby zachorowań mogą one ponownie zyskać na znaczeniu. Co istotne, niektóre firmy świadczące usługi utrzymania czystości zobligowały się do odbierania śmieci od osób przebywających na kwarantannie lub w izolacji. Stąd warto przypomnieć najważniejsze założenia wytycznych.

Odpady wytwarzane w miejscach kwarantanny lub izolacji ze względu na miejsce powstawania oraz na ich skład stanowią odpady komunalne. Jednakże, z uwagi na świadomość, że odpady te wytwarzane są przez osoby zakażone wirusem oraz brak potwierdzonych ustaleń naukowych co do czasu aktywności koronawirusa na powierzchniach różnych materiałów wchodzących w skład odpadu, należy z tymi odpadami postępować, zachowując szczególne środki ostrożności.


Zdrowi – objęci kwarantanną

Osoby zdrowe objęte kwarantanną powinny segregować i wyrzucać odpady do właściwych pojemników (papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne, bioodpady, odpady zmieszane). Natomiast maseczki, rękawiczki i inne środki ochronne powinny zbierać w worki, które po zawiązaniu trzeba wrzucić  do pojemnika/worka na odpady zmieszane.


Osoby przebywające w izolacji

Zalecane jest, aby osoby przebywające w izolacji przed przekazaniem worka z odpadami do odbioru odczekały 72 godziny od czasu jego zamknięcia. Odpady należy umieścić w worku przeznaczonym na ten cel; w miarę możliwości worek spryskać preparatem wirusobójczym. Worka nie należy zapełniać powyżej 3/4 jego pojemności i nie zgniatać. Po jego zapełnieniu należy, po ustaleniu z osobą wynoszącą odpady z miejsca izolacji, wystawić worek z pomieszczenia, w którym się przebywa.

Osoba wynosząca odpady z miejsca izolacji wkłada (w rękawiczkach) wystawiony przez osobę w izolacji worek do drugiego worka, zawiązuje/zamyka go i zabezpiecza przed przypadkowym otwarciem w chwili jego odbioru (oprócz dokładnego zawiązania worka można zamknąć go dodatkowo przy pomocy taśmy samoprzylepnej lub sznurka) oraz oznaczyć datę oraz godzinę zamknięcia. Worek z odpadami należy przenieść w rękawiczkach do miejsca przeznaczonego do gromadzenia odpadów i umieścić w oznakowanym pojemniku przeznaczonym na te odpady, w miarę możliwości będącym w posiadaniu odbierającego. Przed i po każdej czynności związanej z pakowaniem/przenoszeniem odpadów należy używać rękawic ochronnych, myć i dezynfekować ręce.

Odpady, których nie można łączyć z innymi odpadami (tj. zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, zużyte baterie i akumulatory, zużyte świetlówki), powinny być pozostawione w domu w czasie izolacji i przekazane do systemu gminnego, kiedy będzie można opuścić miejsce izolacji.


XXX
Wszystko wskazuje na to, że szykuje się pracowita jesień dla zarządców i zarządów nieruchomości, ponieważ będą musieli zmierzyć się z ekonomicznymi i organizacyjnymi wyzwaniami związanymi z tzw. drugą falą zachorowań. Sytuacji nie ułatwia fakt, że część z właścicieli lokali i mieszkańców może zbagatelizować zagrożenie i nie zechcieć dostosować się do wytycznych, tak jak miało to miejsce podczas tzw. pierwszej fali.


Mateusz Górski


Artykuł ukazał się we wrześniowym wydaniu „Wspólnoty Mieszkaniowej” w 2020 r.

Przewiń do góry