Sposób na brudną elewację

Elewacje pokryte brudem to zmora wspólnot mieszkaniowych. Nie tylko wpływają na obniżenie atrakcyjności budynku, ale mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Jakie metody zastosować, by skutecznie usunąć zabrudzenia?

 

Każda z technologii w mniejszym lub w większmy stopniu narusza strukturę elewacji. Prawie wszystkie tworzą mikropękniecia lub wbijają mikroorganizmy w strukturę elewacji, nie rozwiązujac problemu. Konsekwecją tego są (oprócz ponownego zazielenienia się ścian) popękane i kruszące się ściany.

Wspólnoty błędnie utożsamiają poziom zabrudzeń z wiekiem elewacji, nie wiedząc, że proces jej niszczenia w dużej mierze uzależniony jest od metody, jaką ściana była czyszczona. Często dochodzi do sytuacji, w której wspólnota, chcąc zaoszczędzić, decyduje się na wybór tańszej i nierzadko gorszej metody.

 

Ubytki w ścianie

Taki sposób postępowania może okazać się zgubny, ponieważ w elewacji mogą pojawić się ubytki wymagające uzupełnienia. W najgorszym przypadku trzeba położyć ponownie elewację.

Nie jest to oczywiście reguła. Solidna elewacja eliminuje problem wystąpienia mikropęknięć, nie jest jednak w stanie uchronić się przed zwiększeniem chropowatości wynikającym z metody czyszczenia wysokim ciśnieniem wody lub piasku czy bardzo niską temperaturą stosowaną w przypadku tzw. suchego lodu.

 

Zniszczone, chropowate elewacje

Aby dobrze zrozumieć zagadnienie, warto wyobrazić sobie pustynię – gładką, pofalowaną, jednolitą. Można porównać ją do elewacji budynku – brudnej, ale jednolitej. Co się stanie, gdy przez pustynię przejdzie deszcze meteorytów? Na tej gładkiej i jednolitej powierzchni powstaną niezliczone ilości mikrokraterów.

Mycie inwazyjne wodą czy piaskiem pod ciśnieniem można porównać do deszczu meteorytów. Niszczy ono elewację, zwiększając jej chropowatość. Na ścianie pojawiają się niezliczone ilości mikrokraterów, które ułatwiają i przyspieszają ponowne zasiedlenie ścian przez mikroorganizmy (algi, mchy, glony) latające w powietrzu. Stąd, dopóki elewacja nie zostanie umyta pierwszy raz, proces jej brudzenia trwa długo.

 

Niskociśnieniowa technologia

Rozwiązaniem problemu jest niskociśnieniowa technologia czyszczenia, bazująca na preparatach likwidujących wszystkie mikroorganizmy. Eliminuje ona źródło problemu – korzenie trzymające cały nalot na ścianach, który widoczny jest w postaci wykwitów.

W momencie zmiękczenia korzenia i odspojenia źródła nie potrzeba ciśnienia do ścięcia nalotu. Wystarczy bieżąca woda w celu opłukania ściany z brudu i nalotu.

Dogłębnie oczyszczoną elewację należy zabezpieczyć specjalnym preparatem. Preparat stworzy naturalną ochronę i wyeliminuje mikroorganizmy. Pozwoli to na utrzymanie czystości elewacji na długie lata. Warto podkreślić, że koszt zastosowania opisanej metody jest taki sam, jak przy myciu ścian metodami inwazyjnymi.

 

Bartłomiej Stanowski

www.czyscimy-elewacje.pl

Przewiń do góry