Roszczenie o zużycie wody trzeba udowodnić

Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Wspólnota udowodniła, że w lokalu stanowiącym własność pozwanej znajdował się nieopomiarowany punkt poboru wody, lecz nie wykazała, że pozwana faktycznie zużyła wskazaną w pozwie ilość wody.


Podstawę prawną powództwa stanowił przepis art. 13 i 15 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 1994 r. nr 85 poz. 388 ze zm., dalej: uwl). W myśl art. 13 ust. 1 uwl właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu i jest obowiązany uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej.

W ocenie sądu powództwo nie zasługiwało jednak na uwzględnienie. Zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16 poz. 93 ze zm., dalej: kc) ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W przedmiotowej sprawie co prawda powodowa wspólnota udowodniła, że w lokalu stanowiącym własność pozwanej spółki znajdował się nieopomiarowany punkt poboru wody, lecz nie wykazała, że pozwana faktycznie zużyła wskazaną w pozwie ilość wody, co uzasadniałoby obciążenie jej kosztami zużycia.

W momencie nabycia własności lokalu przez pozwaną dwa sąsiadujące lokale były opomiarowane jednym wodomierzem, co było konsekwencją tego, że w przeszłości oba te lokale stanowiły jeden lokal użytkowy. Swoje twierdzenia wspólnota opierała na prywatnej opinii, w której wskazano, że „właściciel części, w której odbywa się handel meblami kuchennymi, wydzielił swoją instalację wodną z jednej, która funkcjonowała wcześniej w obu lokalach, montując prawidłowo wodomierz – który nie został zaplombowany”. Opinia taka nie mogła jednak w ocenie sądu stanowić wiarygodnego dowodu potwierdzającego nieopomiarowane zużycie wody przez użytkowników lokalu. Sąd zwrócił uwagę, że autor opinii nie wykonał żadnych zdjęć przedstawiających stan instalacji wodnej w dacie oględzin.

Sporna opinia została sporządzona w maju 2017 r., podczas gdy żądanie pozwu dotyczyło rozliczenia zużycia zimnej wody w okresie od 1 lipca do 31 grudnia 2016 r. Z zeznań strony pozwanej wynikało, że inwentaryzacja poprzedzająca wykonanie opinii miała miejsce dwa lata po zakupie lokalu. Brak było więc jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że opisany w opinii stan instalacji był taki sam w okresie, którego dotyczyło żądanie pozwu. W toku postępowania wspólnota nie wykazała, kiedy dokładnie nastąpiły przeróbki instalacji wodnej w lokalu i kiedy faktycznie zamontowano w tym lokalu nowy licznik wody.

Sąd wskazał, że strona powodowa nie wykazała, że w drugim półroczu 2016 r. w lokalu nastąpiło zużycie wody w takim rozmiarze, jaki wskazano w pozwie. Z zeznań świadków wynikało, że prace remontowe w lokalu zostały zakończone w maju 2016 r., a po tej dacie lokal stał pusty i nie była w nim prowadzona żadna działalność. Lokal nie był użytkowany w spornym okresie, mało prawdopodobne było, aby jego użytkownicy zużyli prawie 1300 m sześc. wody w ciągu pół roku.

Wspólnota podnosiła, że brak było innych punktów mogących stanowić źródło poboru takiej ilości wody, jednak z zeznań jednego ze świadków wynikało, że w pomieszczeniach byłych pralni znajdowały się ujęcia wody, rzekomo trwale zamknięte. Nie można jednak było zdaniem sądu wykluczyć, że właśnie te ujęcia stanowiły źródło poboru wody, tym bardziej, że nie zostały one uwzględnione w trakcie inwentaryzacji wodomierzy.

W przedmiotowej sprawie brak było również podstaw do uznania, że pozwana dopuściła się czynu niedozwolonego. Nie budziło bowiem wątpliwości, że to nie spółka dokonała ingerencji w instalację wodną, lecz dokonał tego właściciel sąsiedniego lokalu. W związku z powyższym nie została spełniona podstawowa przesłanka odpowiedzialności deliktowej w postaci działania bądź zaniechania sprawcy, co uniemożliwiało przypisanie pozwanej odpowiedzialności na podstawie art. 415 kc.


Wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z 28 listopada 2019 r., sygn. akt I C 270/19

Oprac. PB

Przewiń do góry