Koncepcja uchwały nieistniejącej zakłada, że do uchwały nigdy nie doszło, a więc nie miało miejsca zdarzenie prawne, które w jakikolwiek sposób mogłoby być traktowane jako uchwała podmiotu prawa, działającego w formule podejmowania uchwał. Nieistnienie uchwały wyklucza w ogóle skutek w postaci jej wyeliminowania z obrotu – nie można wyeliminować z obrotu czegoś, czego nigdy w tym obrocie nie było.


Powódka, kwestionując wskazane uchwały, posłużyła się formułą uchwały nieistniejącej. Na kwestionowanie ważności uchwał, ewentualnie argumentowanie za ich uchyleniem (o co powódka wnosiła, formułując jednak to żądanie jako ewentualne), wskazywał także argument, że nie można odwlekać zakończenia głosowania w drodze indywidualnego zbierania głosów na czas nieokreślony, ponieważ w ocenie powódki głosowanie takie powinno być zakończone w okresie rozliczeniowym, którym jest rok kalendarzowy.

Sąd zaznaczył, że koncepcja uchwały nieistniejącej, abstrahując od jej jurydycznej słuszności, zakłada, że do uchwały nigdy nie doszło, a więc nie miało miejsca zdarzenie prawne, które w jakikolwiek sposób mogłoby być traktowane jako uchwała podmiotu prawa, działającego w formule podejmowania uchwał. Nieistnienie uchwały wyklucza w ogóle skutek w postaci jej wyeliminowania z obrotu – nie można bowiem wyeliminować z obrotu czegoś, czego nigdy w tym obrocie nie było. O ile kwalifikacja samej uchwały podmiotu prawa działającego przez zbiorowy organ właścicielski może sytuować w niektórych wypadkach uchwałę jako czynność prawną (np. powołanie lub odwołanie organu reprezentacji), a w innych jako zawiadomienie lub oświadczenie wiedzy (np. zatwierdzenie sprawozdania finansowego czy sprawozdania z działalności), o tyle głosowanie w przedmiocie uchwały jest zawsze wyrażeniem woli, mającym przy tym charakter indywidualny. Nie można wobec tego skutków tego oświadczenia, jego ważności czy wykładni uzależniać od oceny dotyczącej samej uchwały (jej istnienia, ważności czy podstaw uchylenia). Przy tym oświadczenie woli z chwilą dotarcia do adresata nie może być skutecznie odwołane, chyba że takie odwołanie doszło do adresata jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej (art. 61 § 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, Dz.U. z 1964 r. Nr 16 poz. 93 ze zm.), co jednak w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca.

Sąd zauważył, że ustawodawca w art. 23 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2020 r. poz. 1910 ze zm.) nie wprowadził żadnych norm czasowych podejmowania uchwał w drodze indywidualnego zbierania głosów, zaś pozwana wspólnota pisemnie zawiadomiła swoich członków, że uchwały zostały podjęte. Ocena powódki, że brak zaakcentowania w tym zawiadomieniu, że obie uchwały były omawiane na zebraniach w 2013 i 2014 r., przez co część osób, zapoznając się z tą informacją pobieżnie, mogła w ogóle tego faktu sobie nie uświadamiać, była czystą spekulacją, której ewentualne potwierdzenie mogłoby mieć znaczenie przy badaniu przesłanek uchylenia uchwał, natomiast nie miało znaczenia przy ocenie ich istnienia. Reasumując, sąd uznał, że obie kwestionowane uchwały uzyskały wymaganą większość ważnych głosów, co przesądzało o bezzasadności powództwa o ustalenie ich nieistnienia.

Sąd stwierdził przy tym, że powódka, przedstawiając żądanie pozwu, posłużyła się formułą roszczenia głównego i ewentualnego, jednak uwzględnienie roszczenia głównego czyniło bezprzedmiotowym orzekanie o roszczeniu ewentualnym. Uwzględnienie apelacji, skutkujące zmianą zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa o ustalenie nieistnienia spornych uchwał, aktualizowało potrzebę i obowiązek sądu pierwszej instancji rozpoznania powództwa ewentualnego, w związku z czym zasadność apelacji nie mogła prowadzić już w postępowaniu odwoławczym do skutecznego zakwestionowania przez skarżącą całego powództwa wniesionego w sprawie, a jedynie żądania zasadniczego, będącego przedmiotem rozstrzygnięcia w zaskarżonym wyroku.


Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 23 lipca 2020 r., sygn. akt I ACa 367/19

Oprac. PB

Przewiń do góry